Skip to main content

Niesłuszna panika przed skazaniem za nieumyślne spowodowanie śmierci. Dobry Adwokat Gdańsk Sprawy Karne

Myślę, że szerszego omówienia wymaga art. 155 Kodeksu Karnego, określany tzw. nieumyślnym spowodowaniem śmierci człowieka. Z niewiedzy, braku możliwości weryfikacji i w konsekwencji braku świadomości prawnej ludzi, w sytuacji gdy uczestniczyło się w zdarzeniu, w którym inny człowiek poniósł śmierć, przed oczyma staje wizja gwarantowanego skazania za nieumyślne spowodowanie śmierci. Wręcz nieumyślne spowodowanie śmierci bywa traktowane jako pewnik skazania, podstawowe straszydło organów ścigania w zdarzeniach śmiertelnych. Swoisty polski karnoprawny mit ciążącego miecza Damoklesa nad osobą, która uczestniczyła w śmierci innego człowieka.

Często słyszałem opinie w stylu „Jeżeli nie zabójstwo czy uszczerbki na zdrowiu, to na bank dostanę nieumyślne spowodowanie śmierci”. Zachodzę w głowę skąd się zrodziło w powszechnym mniemaniu społecznym, że jeżeli przy obchodzeniu się z życiem drugiego człowieka ten człowiek umrze, to zawsze co najmniej poniesiemy odpowiedzialność karną za nieumyślne spowodowanie śmierci? Czy to możliwe, aby przekaz publiczny referujący co jakiś czas przebieg różnych zdarzeń i procesów sądowych aż tak upraszczał rozumienie sytuacji, sprowadzając ją do zerojedynkowego nieumyślne spowodowanie śmierci albo zabójstwo?

Na taką hipotezę zapewne nie ma jedynej właściwej odpowiedzi, a każdy z elementów zrobił swoje w ugruntowaniu społecznej paniki związanej z rzekomą pewnością skazania za nieumyślne spowodowanie śmierci. Ale od strony prawnej, literalnej wykładni art. 155 KK oraz związanego z nim art. 9 § 2 KK tak zerojedynkowo to już nie wygląda.

Znamiona przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci

Zgodnie z treścią art. 155 KK „Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 3 mc do lat 5”. Zawsze gdy tłumaczę klientowi konstrukcję prawną, rozkładając na czynniki pierwsze przepis (normę prawną), która potencjalnie będzie stanowić podstawę jego skazania, proponuję, aby przepis czytać tyle razy, ile jest w nim wyrazów, za każdym razem dokładając kolejny wyraz, każdorazowo szczegółowo analizując znaczenie powstającego w ten sposób opisu.

Na powyższym, na szczęście krótkim przykładzie wyglądałoby to w ten sposób:

1. „Kto” – oczywiście odpowiedzialności karnej podlega inny człowiek, popełniający czyn na terytorium RP lub na polskim statku wodnym lub powietrznym zgodnie z art. 5 KK;

2. „Kto” „nieumyślnie” – zwrot określa znamię podmiotowe czynu zabronionego, czyli świadomość sprawcy zakazu powodowania śmierci oraz brak woli jej spowodowania. Nieumyślność opisuje art. 9 § 2 KK, stanowiąc, że „Czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość jego popełnienia przewidywał albo mógł przewidzieć”;

3. „Kto” „nieumyślnie”powoduje” – powodowanie jest znamieniem przedmiotowym czynnościowo-skutkowym, ukazującym, że osoba zaczęła coś robić, podjęła jakieś działania albo zaniechała działań, które miała obowiązek podjąć, co w doprowadziło do wywołania jakiegoś skutku, jakiejś konsekwencji;

4. „Kto” „nieumyślnie”powoduje” „śmierć” – śmierć jest znamieniem przedmiotowym skutkowym, precyzującym już, że tylko spowodowanie śmierci istoty żyjącej jest zabronione;

5” „Kto” „nieumyślnie”powoduje” „śmierć” „człowieka” – znamię przedmiotowe człowieka precyzuje istotę żyjącą.

Z powyższej analizy chciałbym poświęcić najwięcej miejsca znamieniu „nieumyślnie”, gdyż to tutaj jest zaklęty cały problem prawny, który powoduje wręcz mityczne podejście do karalnego nieumyślnego powodowania śmierci.

Nieumyślność czynu zabronionego, czyli co to oznacza?

Ponownie powracając do treści art. 9 § 2 KK „Czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość jego popełnienia przewidywał albo mógł przewidzieć” – zwróć szczególną uwagę, że w pierwszej kolejności organy ścigania winny przyjąć istnienie nieumyślności wtedy, gdy ustalą, że sprawca nie miał zamiaru spowodowania śmierci człowieka (wykluczenie zamiaru).

Co to jest prawnokarny zamiar? W skrócie przytoczę twierdzenia J. Lachowskiego [w:] A. Lach, J. Lachowski, T. Oczkowski, I. Zgoliński, A. Ziółkowska, V. Konarska-Wrzosek, Kodeks karny. Komentarz, wyd. III, Warszawa 2020, art. 9, który wskazał, że „Z treści przepisu art. 9 § 1 k.k. wynika, że umyślność wyczerpuje się w zamiarze popełnienia czynu zabronionego. Powszechnie przyjmuje się, że do istoty zamiaru należy świadomość elementów rzeczywistości objętej ustawowymi znamionami przedmiotowymi, a także wola zrealizowania czynności czasownikowej w warunkach określonych w przepisie określającym te znamiona przedmiotowe[…] Punktem wyjścia do przypisania sprawcy nieumyślności jest brak zamiaru popełnienia czynu zabronionego. […] Dlatego różnicy między umyślnością a nieumyślnością należy upatrywać w woli. W przypadku zamiaru wola musi być ukierunkowana na znamiona przedmiotowe czynu zabronionego, natomiast w przypadku nieumyślności – brakuje po stronie sprawcy woli tak ukierunkowanej”.

Innymi słowy na przykładzie art. 155 KK – aby Twój czyn mógł przez organy ścigania zostać uznany za nieumyślne spowodowanie śmierci, w pierwszej kolejności musi zostać wykazane, że wiedziałeś o tym, że spowodowanie śmierci jest zabronione przez prawo (mieć świadomość tego prawnego zakazu) oraz ustalenie Twojej woli, że nie chciałeś jej spowodować (brak woli) a mimo to niestety swoimi działaniami ją spowodowałeś (zaistniał skutek śmierci człowieka).

Naruszenie reguł ostrożności i związek przyczynowy

Jeżeli już wiesz, co to jest prawnokarna nieumyślność, to aby móc ją przypisać na podstawie art. 155 KK, art. 9 § 2 KK nakłada jeszcze dodatkowy istotny wymóg, wskazując, że „popełnia go jednak na skutek niezachowania reguł ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć”. I tu jest cały problem pogrzebany, bo o tym nikt nie wspomina! Nigdzie nie przebija się w mediach relacjonujących procesy sądowe drobny szczegół, że całe postępowanie dowodowe będzie się koncentrować na odnalezieniu, zdiagnozowaniu oraz ustaleniu podejścia sprawcy do obowiązujących go reguł ostrożności obchodzenia się z życiem ludzkim.

Ponownie powołuję się na J. Lachowskiego, który wskazał [w:] A. Lach, J. Lachowski, T. Oczkowski, I. Zgoliński, A. Ziółkowska, V. Konarska-Wrzosek, Kodeks karny…, że „Z art. 9 § 2 k.k. wynika, że przypisanie nieumyślnego czynu zabronionego wymaga ustalenia naruszenia reguły ostrożności. Chodzi oczywiście o skonkretyzowaną regułę, którą sprawca swoim zachowaniem naruszył i która miała zabezpieczać dobro prawne, które zostało przez niego naruszone przed takim naruszeniem lub narażeniem na niebezpieczeństwo. Ponieważ ustawa wymaga naruszenia reguły obowiązującej w danych okolicznościach, oczywiste jest to, że musi to być reguła konkretna, tzn. powinna odnosić się do danego podmiotu oraz wskazywać sposób postępowania z określonym dobrem prawnym w takich okolicznościach, w których znalazł się sprawca. Skoro reguła taka musi być skonkretyzowana, to znaczy, że gdy stawia się sprawcy zarzut popełnienia czynu nieumyślnego albo przypisuje mu taki czyn, konieczne jest przypisanie naruszenia takiej reguły ostrożności. Nie wolno poprzestać na bliżej niesprecyzowanym obowiązku ostrożnego działania Przypisanie czynu zabronionego nieumyślnego w takim kształcie nie odpowiada treści przepisu art. 9 § 2 k.k. i stanowi jego naruszenie. Jest także obrazą przepisu art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., który domaga się dokładnego, a zatem precyzyjnego określenia czynu przypisanego. Takie stanowisko prezentowane jest również w orzecznictwie (zob. postanowienie SN z 5.11.2014 r., V KK 162/14 […]). Jeżeli sąd nie jest w stanie wskazać reguły ostrożności, którą sprawca naruszył swoim zachowaniem i której naruszenie spowodowało popełnienie czynu zabronionego, nie powinien sprawcy przypisywać czynu zabronionego popełnionego nieumyślnie. Powinien stwierdzić, że zachowanie sprawcy nie wyczerpuje znamion czynu zabronionego i uniewinnić go”.

Innymi słowy, aby zostać skazanym za nieumyślne spowodowanie śmierci, czyli aby Sąd karny przypisał sprawcy zarzucany przez oskarżyciela publicznego czyn, musi obowiązkowo sformułować regułę/reguły ostrożności obowiązujące sprawcę przy obchodzeniu się lub postępowaniu z życiem innego człowieka, a następnie wskazać, że wskutek ich naruszenia, spowodowana została śmierć drugiego człowieka.

Przykład naruszenia reguł ostrożności

Sytuacji faktycznych, w których jeden człowiek postępuje ryzykownie z drugim człowiekiem jest multum. Możesz sobie wyobrazić nieskończenie wiele momentów, w których inny człowiek może stać się elementem przyczyniającym się do śmierci drugiego człowieka. Czysto ćwiczeniowo, celem pokazania metodologii oceny spełnienia albo niespełnienia znamion nieumyślnego spowodowania śmierci, chciałbym abyś wyobraził sobie taką krótką scenkę: rodzinka 2+1, dzieciątko malutkie zaczęło chodzić po ukończeniu roczku, przybiega radośnie do Ojca, który wrócił popołudniem z pracy. Ten bez namysłu szczęśliwy otwiera ręce, chwyta dzieciątko, podrzuca je delikatnie nad siebie, po czym niestety w trakcie lotu przypadkowo nie łapie dziecka – najzwyczajniej w świecie mu się wyślizgnęło, upadło na podłogę, niestety nie przeżyło.

Uwzględniając to wszystko co zanalizowałem i opisałem wcześniej, w jaki sposób oceniasz sytuację? Nie ma wątpliwości – wszystko nagrały kamery, widzisz wszystko w sposób, w który Ci to opisałem. Dwa razy podrzucił, udało się, a za trzecim wymknęło się z rąk i wypadło na podłogę, uderzając główką. Czy Ojciec nieumyślnie spowodował śmierć dziecka, bo naruszył reguły ostrożności obowiązujące go przy obchodzeniu się z życiem i zdrowiem maleńkiego dziecka, czy nie naruszył i nie powinien ponieść odpowiedzialności karnej (zostać skazanym z art. 155 KK)?

Ja uważam, że powinien w tej sytuacji zostać skazanym, bo obchodził się z kruchym życiem w sposób, który stwarzał zagrożenie, chociażby w postaci jakiegoś wyślizgnięcia się dziecka, niezłapania go i uderzenia przez nie. Jeżeli odbywałoby się to przy asekuracji, albo na miękkim i wygodnym materacu, być może nigdy by do tej śmierci nie doszło i nie byłoby spełnione znamię „śmierci”, ale w przypadku podrzucania dziecka i uderzenia nad twardą podłogą niestety w mojej ocenie tutaj zostały naruszone reguły ostrożności zwyczajowo przyjęte przy opiece nad małym dzieckiem.

Nie pozostając gołosłownym, przytoczę wyrok SA w Szczecinie z dnia 19 lipca 2018 r., sygn. akt: II AKa 93/18, który wskazał, że „Do przyjęcia odpowiedzialności z art. 155 k.k. dochodzi jedynie wtedy, gdy śmierć człowieka jest niezamierzonym następstwem działania sprawcy w rozumieniu art. 9 § 2 k.k., polegającym na niezachowaniu obowiązku ostrożności w sytuacji, w której na podstawie normalnej zdolności przewidywania i ogólnego obowiązku dbałości o życie i zdrowie ludzkie lub przewidywania skutków własnych działań, można wymagać od człowieka, aby nie dopuścił do nastąpienia przestępczego skutku”.

***

Podsumowując zatem, panujący mit i rola straszydła karnego art. 155 KK polega na zbyt powszechnym i ogólnym zarzucaniu przez organy ścigania i przypisywaniu przez sądy karne naruszenia przez sprawcę reguły ostrożności, która sformułowana zostaje rażąco ogólnie „nie zachował wymaganej ostrożności”. Takie postępowanie jest niezgodne z prawem, a Sąd Najwyższy oraz literatura prawa karnego jednoznacznie wskazuje, że każdorazowo do przyjęcia nieumyślnego spowodowania śmierci konieczne jest odszukanie, sformułowanie oraz przypisanie zarazem naruszenia obowiązującej w danej sytuacji szczegółowej, konkretnej i precyzyjnej reguły ostrożności, pozostającej w związku przyczynowym ze zdarzeniem, czyli odpowiadającej sytuacji, że gdyby sprawca jej przestrzegał, to śmierć by nie nastąpiła.

Dlatego rolą skutecznej linii obrony w takich przypadkach jest doniosłe i jednoznaczne poszukiwanie konkretnej i precyzyjnej reguły ostrożności, którą rzekomy sprawca naruszył, a w przypadku gdy jej nie ma, wołanie o uniewinnienie, wskazując, że dojdzie do naruszenia prawa karnego.

***

Jeżeli nie wiesz, w jaki sposób zredagować zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, zachęcam do skorzystania z oferty mojego sklepu, w którym przygotowałem edytowalny wniosek, gotowy do wypełnienia przez Ciebie opisem zdarzenia i dowodami, dodatkowo wykazującymi konieczność wszczęcia postępowania ->ZAWIADOMIENIE, lub umów się na PORADĘ PRAWNĄ, a zanalizuję Twoją sprawę i przedstawię Ci prawne możliwości działania.